Już dawno miałam dodać te zdjęcia, ale brak czasu, lenistwo czy poczucie, że muszę zrobić coś ważniejszego od tego, kończące się zazwyczaj gapieniem w ścianę zawsze wygrywało. Ale w końcu dałam radę. To co, że od 22 lutego minęło trochę czasu, to zupełnie nic nie znaczący szczegół. Ani trochę. Ale może trochę jaśniej. 22 lutego mieliśmy klasowa wycieczkę do palmiarni i na poznańskie targi. Zdjęć jest baaardzo dużo, ale ja wybrałam tylko niektóre, które jakoś się prezentują. Musze jeszcze nadmienić, że zostały one wykonane aparatem z telefonu, więc jakość no nie powala. Ale z jakim poświęceniem zostały one wykonane. Sesja fotograficzna trwała pomiędzy krzykami zdenerwowania "Kurwa, znowu telefon się rozładował" a radości "Tak! Jedna kreska!", a takich serii chyba nie potrafię zliczyć. Ej, ale jak na 5Mpx to całkiem nieźle jest nie? :D Szczególnie podoba mi się pierwsze zdjęcie, jest z nich wszystkich zdecydowanie najlepsze i chyba jedyne warte uwagi.
Tak więc ten tego ekhem, leeeejdis end dżentelments, mam zaszczyt przedstawić rozpikselowane zdjęcia pochodzące z małej wystawy akwarystycznej w poznańskiej palmiarni ;)
~anything else
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz