Czując nóż na gardle, bo przecież kreację jej zaczęłam zaraz po piątkowych zajęciach, żyjąc nadzieją, że uda mi się ją wykonać do godziny 18, o której to impreza, a uściślając połowinki, miały się odbyć. Reasumując 3.80zł za koszulę + 6zł za koraliki= sukienka za niecałe 10 zł. I jak tu nie kochać życia? ;)
Before:
After:
▲ bransoletka wykonana A tak prezentuje się sukienka
również chwile przed na mnie ;)▼
~anything else





Piękna sukienka! Bransoletki także!
OdpowiedzUsuńŚwietna jest! :)
OdpowiedzUsuńNominuję cię na moim blogu. Nie wiem zbytnio co normalnie się pisze w takiej sytuacji, więc po prostu zapraszam do zabawy.
OdpowiedzUsuńZ tyłu jest zamek? Wrzuć zdjęcie. :) Obrębiłaś dół?
OdpowiedzUsuńNie, ponieważ sukienka była na ostatnią chwilę szyta i po prostu nie miałam czasu już się tym zajmować, a poza tym materiał jest na tyle elastyczny, że nie ma problemu z ubieraniem jej. A co do dołu to nawet nie musiałam gdyż w koszuli był już obrobiony ;)
UsuńI kto by pomyślał, że kiedyś była to męska koszulka... Wyszło genialnie! Ma przepiękny kolor ;)
OdpowiedzUsuńZdradź jak zrobiłaś "miseczki", marzę o zrobieniu takiej sukienki, ale nie wiem właśnie jak wykończyć górę :(.
OdpowiedzUsuńMożesz skorzystać z tego szablonu http://4.bp.blogspot.com/-mVJNMAlRKF4/T5WgScicNWI/AAAAAAAABP8/i0eIZxX9VVM/s1600/DSC03705.JPG, lub poszukać na np. youtube przepis na gorset i skrócić go tylko ;)
Usuńtutaj masz tez ciekawy link ;)
Usuńhttp://kochammameichlebzesmalcem.blogspot.com/2012/04/diy-gorset.html