Dzisiaj przedstawię Wan etui na telefon wykonane z filcu. Pomimo, że mój telefon osiągnął krytyczny poziom beznadziejności, pomieszanie zmysłów( w tym wypadku elektroniki) jak i licznych urazów mechanicznych, na szczęście jedynie odrapań i ukruszeń obudowy, to nic mu już nie pomoże przywrócić dawnej świetności. Hmm... chyba, że ubytki w tworzywie sztucznym powstałe na skutek licznych kolizji chodnik-telefon wypełniłabym modeliną, ale chyba aż tak zdesperowana nie jestem. O wadach mojego cuda techniki tj. LG BALI mogłabym się rozwodzić godzinami, ale i tak ogól cech skutecznie odpychających nie zbliżałby się w najmniejszym stopniu do końca. Więc, by nie narażać ludzi na widok zdezelowanego w sposób najzwyczajniej rozumiany telefonu powstały cudowne etui na telefon. Ochrona to już inna sprawa, bo czy można osiągnąć apogeum marności nad marnościami? Dzisiaj Domo Kun - maskotka japońskiej stacji telewizyjnej.
Kolejna rzeczą jaka Wam przedstawię będzie w całości samodzielnie wykonane pudełko. Jest dość mocne (dopóki klej nie puści ;)). Do jego wykonania posłużyły mi: *talia kart *3 okładki po brulionach *taśma klejaca *gruby, brązowy sznurek *superglue *nożyk do papieru